The show must go on

my make-up maybe flaking but my smile still stays on.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

... w pogoni za niecodziennością

Wielmożni Czytelnicy!
Jak już kiedyś pisałam, zawsze wybieram nieodpowiednie momenty na to, by opublikować moje myśli. Oczywiście tak jest i tym razem, ponieważ jutro czeka mnie prawdopodobnie najważniejszy sprawdzian w tym semestrze, a ja nie zajrzałam jeszcze do książek.
Poprzednia notka zwiększyła zainteresowania moim blogiem, co dla posiadacza konta blogowego nie pozostaje bez znaczenia. Dlatego tak długo zwlekałam z opublikowaniem kolejnego posta, ponieważ mam takie dziwne wrażenie, że nie zawiera on tyle głębi, co jego szacowny poprzednik.
Do rzeczy: Codzienność, jej monotonia nas przytłacza. I nie jest to tylko i wyłącznie moja opinia, ale też wielu innych posiadaczy internetowych pamiętników, a także osób, które nie bez ogródek wyrażają swoje poglądy na szeroko pojętych forach internetowych. Oczywiście nie tyczy się to wszystkich, ale w moim odczuciu zdecydowanej większości.
ALE: czym była by "niecodzienność", gdyby zdarzała się ona codziennie? Czym byłyby chociażby Święta Bożego Narodzenia, gdyby nie ta cała, być może trochę kiczowata (mówię tutaj o plastikowych reniferach, iluminacjach świetlnych, dmuchanych bałwanach i standardowych piosenkach lecących w radiu) , atmosfera radosnego na nie oczekiwania.
NIECODZIENNOŚĆ nie jest urozmaiceniem codzienności, ale to CODZIENNOŚĆ czyni NIECODZIENNOŚĆ piękniejszą.
Wiem, zawiłe to.
I ciągle czuję, że postrzegam świat według zasady "Carpe diem".
Być może większość osób się ze mną nie zgodzi, ale chodzi mi tylko o to, aby cieszyć się z życia. Każdego dnia :)

23.11.2011 o godz. 19:26
Niedzisiejsza
The show must go on
O mnie: Kochająca teatr, ubóstwiająca poezję, uzależniona od czytania, pisarka - amator z powołania, niesystematycznie wyrażająca swoje poglądy na tym oto blogu uczennica gimnazjum.
statystyki