Charakter a wygląd zewnętrzny - czyli krótko o zasadach, rządzących Naszym Światem.
A więc:
Bardzo często słyszy się piękne i mądre słowa, mianowicie:
"Liczy się wnętrze"
"Nie oceniaj książki po okładce"
"Nie liczy się wygląd zewnętrzny"
... i tak dalej, i tak dalej.
ALE:
W praktyce jest niestety nieco inaczej.
Automatycznie bardziej ufamy osobą, które są zadbane, szanujemy osoby eleganckie, mamy inny stosunek do ludzi, którzy ubierają się modnie. Nasz wygląd może oznaczać przynależność do jakieś subkultury, to sposób wyrażania siebie.
W dzisiejszych czasach wygląd zewnętrzny znaczy coraz więcej. To sprawia, że coraz częściej to on wpływa, a nawet decyduje o naszej opinii o danym człowieku. Lubimy ludzi szufladkować, i na tej właśnie zasadzie to polega.
Taka jest, niestety, prawda i myślę, że większość się ze mną zgodzi.
Mimo wszystko, zachęcam jednak do podjęcia chociaż małej próby poznania człowieka, zanim przyporządkujemy go do pewnej kategorii, grupy.
Ja osobiście przekonałam się, że warto.
(hahaha, to wygląda, jakbym zamierzała komuś prawić morały. Spokojnie, po prostu od tygodnia leżę chora w łóżku i przychodzą mi na myśl takie dziwne tematy natury refleksyjnej.) :D
źródło obrazka: kwejk.pl
Bardzo często słyszy się piękne i mądre słowa, mianowicie:
"Liczy się wnętrze"
"Nie oceniaj książki po okładce"
"Nie liczy się wygląd zewnętrzny"
... i tak dalej, i tak dalej.
ALE:
W praktyce jest niestety nieco inaczej.
Automatycznie bardziej ufamy osobą, które są zadbane, szanujemy osoby eleganckie, mamy inny stosunek do ludzi, którzy ubierają się modnie. Nasz wygląd może oznaczać przynależność do jakieś subkultury, to sposób wyrażania siebie.
W dzisiejszych czasach wygląd zewnętrzny znaczy coraz więcej. To sprawia, że coraz częściej to on wpływa, a nawet decyduje o naszej opinii o danym człowieku. Lubimy ludzi szufladkować, i na tej właśnie zasadzie to polega.
Taka jest, niestety, prawda i myślę, że większość się ze mną zgodzi.
Mimo wszystko, zachęcam jednak do podjęcia chociaż małej próby poznania człowieka, zanim przyporządkujemy go do pewnej kategorii, grupy.
Ja osobiście przekonałam się, że warto.
(hahaha, to wygląda, jakbym zamierzała komuś prawić morały. Spokojnie, po prostu od tygodnia leżę chora w łóżku i przychodzą mi na myśl takie dziwne tematy natury refleksyjnej.) :D
źródło obrazka: kwejk.pl
31.01.2012 o godz. 15:50







Masz rację. hahaha. Byłam ciekawa, czy ktoś to zauważy. :D Faktycznie, ACTA nadciąga, więc trzeba się jakoś "zabezpieczyć", prawda? ;p
@sru - No to życzę powrotu do zdrowia ;D (i sobie, i tobie )
na początku zawsze tak jest że ci 'zadbani' zawsze się trzymają razem ale tak na dłuższą metę się nie da i 'dzielą się' według charakterów...
A po drugie;ACTA dała już o sobie znać ^^
też jestem chora hyhy