Znalezione zdjęcia dla lata 70:
Brak.
Wiem, wiem... tamto pod spodem (chodzi mi o moją poprzednią notkę) jest do niczego.
Ale nic to. Usuwać nie będę. :)
Być może jestem zbyt optymistycznie nastawiona do życia.
Ale to nic.
Przynajmniej mam taką nadzieję.
Jesień się kończy nieubłaganie, a ja... no cóż, mam wrażenie, że dopiero koniec lata.
A tak poza tym... nie rozumiem mojej psychiki. Latem, gdy leżałam na leżaku, zamykałam oczy i słuchałam "Last Christmas" na cały regulator. Natomiast rok temu, w drugi dzień świąt - pamiętam dokładnie, myślałam, jak to byłoby fajnie opalać się teraz na plaży. I to jest ZŁE. I ja to wiem. Dlatego właśnie piszę o zasadzie "carpe diem". Nie żeby kogoś pouczać, jak żyć. Broń Boże. Ale raczej... żebym sama utwierdziła się w tym przekonaniu.
P.S 20 rocznica śmierci Mercurego. Gdybym żyła w latach 70, założyłabym skarbonkę z napisem: "Na koncert Queen". :)
Ale nic to. Usuwać nie będę. :)
Być może jestem zbyt optymistycznie nastawiona do życia.
Ale to nic.
Przynajmniej mam taką nadzieję.
Jesień się kończy nieubłaganie, a ja... no cóż, mam wrażenie, że dopiero koniec lata.
A tak poza tym... nie rozumiem mojej psychiki. Latem, gdy leżałam na leżaku, zamykałam oczy i słuchałam "Last Christmas" na cały regulator. Natomiast rok temu, w drugi dzień świąt - pamiętam dokładnie, myślałam, jak to byłoby fajnie opalać się teraz na plaży. I to jest ZŁE. I ja to wiem. Dlatego właśnie piszę o zasadzie "carpe diem". Nie żeby kogoś pouczać, jak żyć. Broń Boże. Ale raczej... żebym sama utwierdziła się w tym przekonaniu.
P.S 20 rocznica śmierci Mercurego. Gdybym żyła w latach 70, założyłabym skarbonkę z napisem: "Na koncert Queen". :)
24.11.2011 o godz. 22:36
komentuj (3)






